Lakersi nie potrzebują Kobe Bryanta?
Mistrzowie ligi koszykówki NBA Los Angeles Lakers świetnie spisują się pod nieobecność kontuzjowanego Kobe Bryanta - we własnej hali wygrali z Golden State Warriors 104:94 i było to ich czwarte z rzędu zwycięstwo.
W żadnym z tych spotkań nie zagrał lider "Jeziorowców". Tym razem Bryanta doskonale zastąpił Shannon Brown - zdobył 27 punktów i zebrał 10 piłek, przy okazji ustanawiając rekordy życiowe w obu kategoriach. Dobrze zaprezentowali się również Pau Gasol (14 punktów, 9 zbiórek i 5 asyst), Andrew Bynum (21 punktów, 7 zbiórek i 3 przechwyty) oraz Lamar Odom (9 punktów i 18 zbiórek).
W ekipie Warriors, która przegrała 10 z ostatnich 11 spotkań, zabrakło kontuzjowanego Monte Ellisa - lidera drużyny w punktach, asystach i przechwytach. Pod jego nieobecność 23 punkty zdobył Anthony Morrow.
Mimo pozyskania Carona Butlera zespół Dallas Mavericks nie sprostał rozpędzonym Oklahoma City Thunder i przegrał na wyjeździe 86:99. Były zawodnik Washington Wizards grał przez 31 minut, ale trafił tylko 4 z 16 rzutów z gry i kończył mecz z dorobkiem 13 punktów.
W ekipie Thunder świetnie spisał się Kevin Durant - 25 punktów. Już w 26 kolejnych meczach zdołał osiągnąć tę barierę. W dużej mierze dzięki niemu Thunder wygrali siedem kolejnych gier i zajmują piąte miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. By wyprzedzić Mavericks potrzebują tylko jednego zwycięstwa.
Dzień po dokonaniu wymiany z Los Angeles Clippers zespół Portland Trail Blazers pokonał drużynę z Miasta Aniołów 109:87. Pozyskany z Clippers środkowy Marcus Camby nie wystąpił w tym spotkaniu, ale jego usługi nie były potrzebne. 28 punktów zdobył dla gospodarzy skrzydłowy Martell Webster.
Po raz pierwszy od 15 spotkań w barwach "Świetlistych Smug" zagrał Brandon Roy (15 minut i 4 punkty). Na nieszczęście dla kibiców Trail Blazers okazało się, że uraz nie jest jeszcze całkowicie wyleczony i lidera drużyny zabraknie najprawdopodobniej w piątkowym spotkaniu z Boston Celtics.
"Celtowie" wygrali na wyjeździe z Sacramento Kings 95:92. Po siedemnaście punktów dla słabo spisujących się w ostatnich tygodniach Celtics zdobyli Rasheed Wallace i Paule Pierce. W czwartek czeka ich znacznie trudniejsze zadanie - w Staples Center zmierzą się z Lakers, a dzień później - z Trail Blazers w Rose Garden.
Najsłabszy zespół NBA - New Jersey Nets, cieszył się we wtorek z piątej wygranej w 53 spotkaniach. Po raz drugi w sezonie ich wyższość musieli uznać Charlotte Bobcats, którzy u siebie ulegli 94:103.
W innych meczach Philadelphia 76ers ulegli Miami Heat 78:105, Detroit Pistons pokonali Minnesota Timberwolves 108:85, Chicago Bulls wygrali z New York Knicks 118:85, Memphis Grizzlies ulegli Phoenix Suns 95:109, a Houston Rockets przegrali z Utah Jazz 95:104.
Marcus Camby wzmocni Portland Trail Blazers
Jeden z najlepszych koszykarzy Los Angeles Clippers Marcus Camby przechodzi do innego zespołu ligi NBA - Portland Trail Blazers. W odwrotnym kierunku powędrowali Travis Outlaw i Steve Blake.
Działacze Trail Blazers poszukiwali podczas kończącego się 18 lutego okresu transferowego solidnego centra, który mógłby zastąpić Grega Odena i Joela Przybillę. Obaj czołowi zawodnicy Portland leczą kontuzje i w tym sezonie już nie wrócą do gry.
Wybór padł na doświadczonego, cenionego w NBA 35-letniego środkowego LA Clippers. W tym sezonie Camby notuje średnio w meczu 12,1 zbiórki, 7,7 pkt oraz prawie dwa bloki.
W zamian działacze Portland oddali Travisa Outlawa i Steve'a Blake'a. 29-letni Blake ma w tym sezonie średnią 7,6 pkt oraz cztery asysty. Z kolei Outlaw nie jest na razie klasyfikowany w oficjalnych zestawieniach - z powodu kontuzji stopy, jakiej doznał w listopadzie, rozegrał tylko 11 meczów. Do tego czasu zdobywał średnio 9,9 pkt.
PP koszykarzy: sensacja, mistrz Polski pokonany
Koszykarze AZS Koszalin sprawili sensację pokonując we własnej hali mistrza Polski Asseco Prokom Gdynia 103:97 (24:30, 33:26, 16:19, 30:22) w półfinale Pucharu Polski. Akademicy poznają rywala w środę, gdy odbędzie się mecz PGE Turów - Anwil Włocławek.
Finał PP odbędzie się w niedzielę w Warszawie. Asseco w polskiej lidze jest niepokonane - w ostatniej kolejce ekipa z Gdynia odniosła 20. zwycięstwo, a pokonanym zespołem był w sobotę... AZS Koszalin (97:79). Po raz drugi z rzędu Prokom zagrał bez swojego czołowego zawodnika Qyntela Woodsa, który ma kontuzję stawu skokowego po spotkaniu Euroligi w Moskwie z CSKA.
Meczy był bardzo wyrównany, a jego losy ważyły się niemal do ostatnich sekund. O zwycięstwie AZS-u zadecydowała agresywna gra w czwartej kwarcie, w której koszalinianie ani przez moment nie oddali prowadzenia przeciwnikom.
Gospodarze mieli większą skuteczność w rzutach za 3 punkty - trafili 13 z 27 prób i minimalnie wygrali walkę pod tablicami (31:30).
AZS Koszalin - Asseco Prokom Gdynia 103:97 (24:30, 33:26, 16:19, 30:22)
AZS Koszalin: George Reese 28, Dante Swanson 23, Michael Kuebler 15, Sebastian Balcerzak 12, Grzegorz Arabas 8, Adam Metelski 6, Mirko Kovać 5, Vladimir Tica 4, Grzegorz Surmacz 2.
Asseco Prokom Gdynia: David Logan 21, Ronnie Burrell 20, Daniel Ewing 16, Ratko Varda 13, Adam Hrycaniuk 10, Piotr Szczotka 7, Jan Jagla 5, Przemysław Zamojski 3, Łukasz Seweryn 2.